Treść strony

Umowa o dzieło czy o pracę? Jak skutecznie odzyskać składki do ZUS po latach

W ostatnim czasie spotkałam się w swojej praktyce z zapytaniem o możliwość kwestionowania zawartych wiele lat temu umów o dzieło pod kątem możliwości ustalenia stosunku pracy celem uzyskania składek emerytalnych.

Kluczowe w takim przypadku jest uznanie, że działania jakie były wykonywane na  podstawie umowy o dzieło stanowiły standardowe zachowania pracownika na umowie o pracę.

Krótką próbę wyjaśnienia, na czym polegają owe właściwości stosunku pracy wypada rozpocząć od pojęcia kierownictwa. Obejmuje ono zarządzanie przez pracodawcę procesem pracy, które w prawnej formie oznacza możliwość wydawania pracownikowi przez przełożonego poleceń dotyczących pracy. Ze względu na rodzajowe określenie w umowie o pracę przypadającej do wykonania pracy, jej szczegóły wymagają doprecyzowania. Toteż polecenia określają zadania do wykonania oraz sposób, w jaki ma to być uczynione, a także czas i miejsce ich realizacji. Dotykają w ten sposób pozostałych elementów podporządkowania pracowniczego – czasu i miejsca pracy. Podległość w aspekcie czasu pracy oznacza zasadniczo obowiązek pozostawania pracownika do dyspozycji pracodawcy (art. 128 § 1 KP) w godzinach określonych harmonogramem. Wykonywanie pracy w miejscu oznaczonym przez pracodawcę upoważnia tego ostatniego do sprecyzowania przestrzeni pracy, której ramy zostały umownie określone (najczęściej przez wskazanie miejscowości, w której praca ma być wykonywana).
Analizując cechy umowy o świadczenie usług na warunkach zlecenia i umowy o pracę, daje się dostrzec dość istotne różnice. Od strony konstrukcyjnej umowę o dzieło różni od umowy o pracę charakter zobowiązania. Umowa o dzieło jest zobowiązaniem rezultatu, umowa o pracę – zobowiązaniem starannego działania. W dalszej kolejności umowa o pracę pozostaje zobowiązaniem do ściśle osobistego wykonywania pracy, czym zasadniczo nie cechuje się tym umowa o dzieło.
Przede wszystkim jednak dla umowy o pracę charakterystyczne pozostaje podporządkowanie pracownika, rozumiane jako określanie przez podmiot zatrudniający czasu, miejsca i sposobu wykonywania pracy.

Badanie, czy określona umowa rodzi zobowiązanie do wykonania dzieła w ujęciu art. 627 KC czy też stosunek pracy, odbywa się na dwóch płaszczyznach. Pierwsza z nich obejmuje badanie treści umowy. Jeśli wynika z niej swoboda wykonawcy przy realizacji umowy, obejmująca brak podległości co do miejsca, czasu i sposobu wykonania pracy, to przemawia to za cywilnoprawnym charakterem kontraktu.
Należy jednak mieć na względzie, że w celu stworzenia pozoru zatrudnienia cywilnoprawnego umowa często deklaruje swobodę wykonawcy dzieła przy jego realizacji. W praktyce natomiast wymaga się od niego obecności w określonym miejscu, realizowania „dzieła” w określonym czasie, a także w sposób doprecyzowany przez „zamawiającego”. Oznacza to konieczność prowadzenia badania także na drugiej płaszczyźnie, a mianowicie oceny sposobu realizacji zobowiązania. Jeśli bowiem sposób realizacji zobowiązania odbiega od treści umowy i świadczy o pracowniczym podporządkowaniu, zostaje w praktyce orzeczniczej sądów pracy uznany za decydujący o kwalifikacji zobowiązania jako stosunku pracy.

Należy mieć również na względzie praktykę ZUS, który – w przypadku długotrwałego korzystania z tej formy zatrudnienia – kwestionuje charakter więzi prawnej łączącej strony, twierdząc, że w istocie podstawą zatrudnienia pozostaje nie tyle umowa o dzieło, ile umowa o świadczenie usług na warunkach zlecenia. W orzecznictwie Sądu Najwyższego już od dawna praktyka taka jest aprobowana. Dla przykładu przywołać można tu wyr. SN z 28.3.2000 r. (II UKN 386/99, OSNAPiUS 2001, Nr 16, poz. 522), w którym układanie drzewa w stosy Sąd Najwyższy uznał za przedmiot umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło. Myśl ta kontynuowana jest także w nowszym orzecznictwie. Dla przykładu można wskazać wyr. z 6.4.2011 r. (II UK 315/10, OSNAPiUS 2012, Nr 9-10, poz. 127), w którym Sąd Najwyższy aprobuje prawo Zakładu Ubezpieczeń Społecznych do kwalifikacji – wbrew nazwie umowy – pracy tłumacza języka obcego jako umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło, gdy oparta jest na długookresowym zatrudnieniu i polega na powtarzalnym wykonywaniu tłumaczeń dokumentów związanych z bieżącą działalnością firmy, za stałym (miesięcznym) wynagrodzeniem.
Były pewne okresy kiedy ZUS wręcz masowo występował z powództwami o ustalenie istnienia stosunku prawny, kiedy „poszukiwał” środków na „załatanie” dziury budżetowej.

Czyli podsumowując należy uznać, że wykonywane działania cechowały się:
– regularnością wykonywania,
– używaniem sprzętu usługodawcy,
– koniecznością uzyskania zgody na wolny dzień, a zdarzało się, że ktoś nie wyraził na to zgody, tj. brak możliwości kształtowania w sposób dobrowolny czasu, w którym wykonywało się swoje obowiązki,
– podporządkowaniem organizacyjnym i koniecznością wykonywania zadań nakładanych przez przełożonego albo związaniem jego wytycznymi co do sposobu wykonywania zadań – ale nie oceniał on wyłącznie efektu ale nadzorował pracę nad efektem,
– wynagrodzenie było wypłacone co miesiąc, mimo, że dzieło miało być oddane dopiero za jakiś czas – czyli zapłata wynagrodzenia nie była za efekt, a samą pracę nad nim.

Dopiero jednoznaczne ustalenie, że te cechy charakterystyczne dla stosunku pracy występowały, dają podstawę do kwestionowania charakteru zawartych umów.

Roszczenie o ustalenie istnienia stosunku pracy nie przedawnia się.

Do rozważenia pozostaje jeszcze kwestia sposobu możliwości ustalenia tego stosunku w taki sposób aby ZUS mógł uzyskać środki na pokrycie składek czyli czy można to zrobić ugodą pozasądową.

I tutaj wskazuję, że co do zasady ugoda pozasądowa nie wiąże ZUS, nawet jeżeli obie strony zgodnie oświadczą, że istniał między nimi stosunek pracy. Może ona zostać tylko potraktowana jako dowód w sądzie na wykazanie faktów stanowiących podstawę żądania. Stosunek pracy skutecznie wobec ZUS ustala tylko: prawomocny wyrok sądu, ugoda sądowa zatwierdzona przez sąd albo decyzja ZUS po kontroli.
W zakresie składek emerytalnych pracodawca może jednak dobrowolnie złożyć korekty dokumentów ZUS i opłacić składki, a ZUS może je przyjąć bez wyroku lub swojej decyzji. Jednak ZUS może też taką korektę zakwestionować jeżeli uzna, że została zawarta celowo tylko dla zwiększenia składek i stwierdzi, że de facto umowa stanowiąca podstawę korekty nie nosiła cech umowy o pracę.
Możliwym jest również wytoczenie powództwa i zawarcie ugody przed sądem, który ją potwierdzi – wtedy ZUS taką ugodę zaakceptuje.

Skontaktuj się ze mną

+48 882 082 548 magdalena@adwokatzytkiewicz.pl Adres - otwórz w Google Maps